patronaty

Kilka tygodni temu zachęcałem Was do angażowania się w patronaty, czyli “oddolne” finansowanie działalności, której rynek nie umie wycenić. Uważam, że w dzisiejszych czasach jest to najbardziej obiecujący sposób na zbudowanie szeroko pojętych mediów w takim kształcie, na którym nam zależy: niezależnych od państwa, instytucji i korporacji, oddających głos mniejszościom i niszom, poszukujących nowych koncepcji i last but not least zapewniających utrzymanie przede wszystkim producentom treści, a nie pośrednikom.

Oczywiście fundusze to nie jedyny niezbędny zasób. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że ludzie dysponujący know-how, twórczą wizją i entuzjazmem już są. Mamy jedynie trudności z odblokowaniem ich potencjału.

Postanowiłem sam przyłączyć się do tego mechanizmu w charakterze autora i sprawdzić, jak to działa. W sferze społecznej zrobiłem anons w moich kanałach społecznościowych. W sferze technicznej wypróbowałem raczkujący lokalny serwis o nazwie patronite, który ma kilka przewag nad swoimi zagranicznymi odpowiednikami, takimi jak Patreon. Wśród nich są: niższe prowizje, brak przewalutowań i przejrzysta sytuacja podatkowa.

W praktyce okazuje się, że to działa całkiem nieźle. Oczywiście jest to przede wszystkim zasługą uczestników mechanizmu. Bardzo dziękuję wszystkim wspierającym.

Patronite jako taki również nie zawiódł, mimo że ewidentnie jest jeszcze we wczesnej fazie rozwoju. Właśnie dotarło do mnie pierwsze miesięczne rozliczenie w wysokości 176 złotych i 75 groszy.

Warto się zastanowić, czy to dużo, czy mało. Moim zdaniem to dużo, dlatego że taki poziom wsparcia “załatwia” coś autorowi. Za 176 złotych miesięcznie mogę na przykład:

  • opłacić rachunki za prąd, gaz, wodę i internet, albo
  • kupić bilet miesięczny, albo
  • nabyć dowolną grę komputerową (na przykład po to, żeby potem o niej napisać), albo
  • pokryć wszystkie koszty utrzymania moich kotów, włącznie z leczeniem, albo
  • raz na dwa miesiące zamówić concept art, taki jak ten, którego fragment widzicie na mojej ilustracji profilowej.

Patrząc z innej perspektywy, mogę z czystym sumieniem poświęcić jeden dzień w miesiącu na napisanie poważniejszego artykułu. Na razie tego nie widać, bo mam dwa bardzo pilne projekty, które bardzo chcę możliwie najszybciej dokończyć, ale gdy się spod nich wykopię, to jest parę rzeczy, w które chciałbym się trochę wgryźć i w rezultacie mieć na ich temat trochę ciekawsze wrażenia.

Jeżeli chcielibyście się przyłączyć, to mój profil jest tutaj:
patronite.pl/jwesolowski
(zachęcam do korzystania z najniższej przegródki, tej za 3 zł; ja z takiego wsparcia mam 1,96 zł miesięcznie)


republikacja z: facebook.com/jzwesolowski/posts/595198467328160

Pisze: Jacek

Prowadzi studio działalności okołogrowej Inżynieria Wszechświetności i tam m.in. pisze więcej o grach. Autor podręcznika Level design dla początkujących.

Twórczość Jacka można wspierać na Patronite.

Author: Jacek

Prowadzi studio działalności okołogrowej Inżynieria Wszechświetności i tam m.in. pisze więcej o grach. Autor podręcznika Level design dla początkujących. Twórczość Jacka można wspierać na Patronite.