demonstracje

Demonstracja 26 lipca 2018

Sarkam czasami na hiperzaangażowanych demonstrantów, którzy dobrze się bawią w swoim wąskim gronie, a nie dbają w ogóle o to, by ułatwić wstęp do niego postronnym. Ale trochę ich rozumiem, że szukają sobie przestrzeni, w których mogą się poczuć wspólnotą. Na czwartkowym „łańcuchu światła” przed pałacem prezydenckim stałem wśród bardzo zgodnego tłumu około 15 tysięcy osób i czułem się w nim bardzo osamotniony.

Nasze tłumy demonstracyjne są często bardzo zadowolone z siebie. Mówią sobie, że są silne i lubią też słuchać, gdy to samo powtarzają im mówcy. Potem krzyczą, że „obalą dyktaturę” i że prezydent „będzie siedział”. A potem idą do domów, punktualnie o 22.

W jaki sposób dyktatura zostanie obalona? Tego się nie dowiaduję. Kilkukrotnie padają ze sceny słowa o konieczności udziału w wyborach, ale nikt nie dopowiada, że trzeba w nich kandydować, zgłosić się na wolontariusza, promować wybranych kandydatów, a nie tylko głosować. 15 tysięcy głosów to w Warszawie 2,5% lub nawet mniej, jeżeli dopisze frekwencja. Dopiero 15 tysięcy aktywistów robi wielką różnicę.

Nie mam za złe ludziom, że tego nie wiedzą, bo i skąd mieliby wiedzieć. Martwię się całkowitym brakiem przemyślności w proteście. Za mało mamy ludzi, którzy, nie ograniczając się do reagowania na bieżące wydarzenia, powiedzą: oto mój pomysł na następne pięć kroków, zróbmy to i to, spróbujmy tego i tego, a jeśli stanie się taka i taka rzecz, odpowiedzmy na nią w zaplanowany sposób.

Brak takiego przywództwa nie jest jedynie pechowym zrządzeniem losu, niekorzystnym losowaniem na loterii zasobów ludzkich. Do ról przywódczych wynoszą nas: obyczaj, kultura i mentalność. Jest w tych rzeczach coś takiego, co promuje niewłaściwy rodzaj ludzi lub może niewłaściwy sposób podejmowania decyzji. Musimy zacząć robić coś zupełnie inaczej.

Jacek

Prowadzi studio działalności okołogrowej Inżynieria Wszechświetności i tam m.in. pisze więcej o grach. Autor podręcznika Level design dla początkujących. Twórczość Jacka można wspierać na Patronite. → facebook → twitter