cennik naszego studia

W związku z pojawiającymi się doniesieniami o znacznych budżetach, którymi dysponują opozycyjne organizacje polityczne, a także w związku ze SKANDALICZNYM faktem, że od miesiąca chodzę na demonstracje i jeszcze nikt mi nic nie zapłacił, pozwalam sobie zamieścić cennik mój i naszego studia. Polecam go uwadze partii politycznych od prawa do lewa. Oczywiście jestem człowiekiem do cna skorumpowanym, podobnie jak cały nasz zespół, dlatego nie traktuję wszystkich jednakowo: partiom i mediom opozycyjnym oferuję 80% zniżki, a partiom i mediom opozycyjno-lewicowym – aż 90% zniżki. Wystawiamy faktury! Ceny nie zawierają VAT.

  • konsultacje merytoryczne – 1.000zł za godzinę
  • uczestnictwo w zgromadzeniach – 2.000zł za godzinę*
  • uczestnictwo w zamieszkach (bierne) – 3.000zł za godzinę*
  • dojazd na miejsce konsultacji i zgromadzeń – wg cennika przewoźników
  • krótki felieton, 500 słów – 4.000zł za sztukę
  • długi felieton, 1.500 słów – 6.000zł za sztukę
  • esej, do 5.000 słów – 15.000zł za sztukę
  • opracowanie elementów kampanii społecznej (ulotki, plakaty, hasła, muzyka, film – scenariusz, projekt graficzny, przygotowanie elementów audiowizualnych, produkcja, dystrybucja) – do negocjacji, już od 30.000zł!
  • gra komputerowa (od wstępnej koncepcji do QA, dowolny format, platforma, model dystrybucji) – do negocjacji, już od 150.000zł!

*) możliwość dodatkowych zniżek w szczególnych przypadkach – do negocjacji

(powyższy cennik ma charakter informacyjny i nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu art.66 §1 kodeksu cywilnego)


republikacja z: facebook.com/jzwesolowski/posts/569412619906745

nazwiska

Czy wiecie, że w Polsce wciąż funkcjonuje mem o “prawdziwych nazwiskach takiego a takiego”? Kiedy już przestałem się dziwić, zacząłem się śmiać. Przyczynę najlepiej wyjaśni poniższy zbiór genealogicznych ciekawostek.

czytaj dalej

szwajcaria

Najbardziej w Szwajcarii lubię powietrze, bo bosko się tu wysypiam. a także czekoladę i fondue. Oraz mnóstwo zieleni wszędzie. I jeszcze to, że ludzie się odruchowo uśmiechają. No i jeszcze to, że wszelkie założenia wstępne są życzliwe.

W Zurychu wszędzie wolno pić alko, prawie wszędzie palić; nigdzie nie śmierdzi, mało syfu, prawie zero demolki. Barwne życie nocne, bezpieczny powrót do domu po nocy. Mnóstwo sztuki miejskiej, dużo tagów i murali. Wszędzie fontanny z wodą do picia.

W komunikacji miejskiej wyświetlają się minuty do odjazdu następnej przesiadki, gdyż wszystko jest punktualnie. Kierowcy dowcipkują przez mikrofon. Po 9 rano nie ma korków. Dużo jednośladów. Ścieżki rowerowe wszędzie. Nikt nie trąbi.

Obowiązkowa wolna niedziela. Centra handlowe zamknięte. otwarte knajpki, kilka małych sklepów, mnóstwo miejsc do spacerowania, przez okna widać domówki.

Obok salonu samochodowego z alfami romeo pasie się krowa.


republikacja z plus.google.com/+KajaMikoszewska/posts/HJ5Znf9embt