Jak powielić Orkiestrę

Mówienie, że Orkiestra utrudnia wprowadzanie systemowych rozwiązań dla służby zdrowia jest mniej więcej tak samo sensowne, jak mówienie, że wpłaty na Orkiestrę odwracają uwagę od zasadniczej polityki. To znaczy: istotnie, jest coś na rzeczy, tyle że takie stawianie sprawy odwraca kota ogonem.

czytaj dalej

Pojęcie “elity”

Napisałem ostatnio artykuł, którego nie opublikowałem, bo ma 9 tys. znaków i jest dosyć bezczelny, utrzymany w tonie “my, lewica”. Chciałbym jednak odzyskać z niego jedną myśl. Otóż zastanawiałem się ostatnio nad kryzysem przywództwa wśród opozycji liberalnej i zaniepokoiło mnie, że do obiegu znów wraca pojęcie elity.

czytaj dalej

czarna wieża bije gońca

Rząd się wygłupia.

Obrazki spod Sejmu przedstawiają fortecę na kilkaset barierek, rzędy radiowozów, umocnione wyjazdy. Brakuje tylko barbakanu i fosy. Ale tej fortecy nie ma przed kim bronić.

Jak zwykle, gdy rząd jest górą, ludzie doszukują się w jego działaniach przemyślanej strategii. Moim zdaniem rząd zaledwie uniknął wystarczająco wielu błędów, żeby nie przegrać z KOD-em.

czytaj dalej

Autorytet to nie namaszczenie

I znowu ci biskupi…

Upatruję problemu gdzie indziej niż autor. To jest przejaw szerszej prawidłowości, polegającej na tym, że jest jakaś sprawa, z którą nie mamy na co dzień do czynienia, a która ma wymiar “techniczny” w bardzo szerokim znaczeniu tego słowa. W tym wypadku technikalium polega na tym, że się “uznaje Jezusa za Króla i Pana”, co z punktu widzenia kogoś, kto się na tym zna, jest zupełnie czym innym niż “mianowanie Jezusa królem Polski”, ale z punktu widzenia osoby postronnej jest dokładnie tym samym, ponieważ ta osoba nie jest wdrożona w retoryczne niuanse wyznania katolickiego.

czytaj dalej