polska muzyka potoczna

Wnioski z dwóch godzinek spędzonych z polską muzyką potoczną (nie pytajcie po co, per aspera ad astra i tak dalej):

  • jest bardzo różnorodna!
  • daje się wyczuć, że wielu autorów nasłuchało się Perfectu w dzieciństwie
  • generalnie wysoki standard wykonania
  • w porównaniu z amerykańskim popem – przechył w stronę rzeczy ponurych i sentymentalnych; potrzebowałem znaleźć coś skocznego i wybór był skromny
  • duży wybór muzyki dla nastolatków; w swojej klasie nawet bywa niezła, tyle że dla nastolatków
  • rock is dead
  • zaskakująco trudno znaleźć piosenkę kaszkietową, żadnych tam “wszystko chuj” i “znowu w życiu mi nie wyszło”, nic tylko o miłości i o miłości, od razu widać że autorzy nigdy w kolejce po cukier nie stali

P.S. Znalazłem coś dla siebie:


republikacja z: facebook.com/jzwesolowski/posts/543522245829116