polityka tożsamościowa a polityka pryncypialna

Nie udostępniam tego obrazka, żeby Was zachęcić do udziału, zresztą sam na pewno się nie stawię, bo mam za daleko (Mazowsze pozdrawia!). Chciałbym skorzystać z pretekstu do zilustrowania różnicy między polityką tożsamościową a polityką pryncypialną.

Z tożsamościowego punktu widzenia Piłsudski jest “swój”, bo ma lewicowy rodowód (piszę to z własnego punktu widzenia – mam lewicowe poglądy). Co prawda później się z nim rozwiódł, ale swojej aktywności w PPS się nie wyprze. Można by więc pomalować go na czerwono, zwłaszcza że już nie żyje i się nie sprzeciwi, a następnie powiedzieć, że ów “swój”, bo lewicowy Piłsudski wywalczył dla nas niepodległość, położył lewicowe fundamenty II RP, wygrał bitwę warszawską i tak dalej. Moglibyśmy dalej przystąpić do wybielania zamachu majowego, wskazując na niestabilność kraju, zakusy podłych prawicowców, szalejący nacjonalizm, a w ogóle to u was kolaboracja z caratem, siedmiu biskupów w Targowicy, defetyzm w obliczu nawały bolszewickiej (rozmyślnie odwołuję się tutaj do znajomej retoryki) i tak dalej. Dyskusja o tym, jak wielki pomnik postawić Piłsudskiemu w środku miasta, jest dyskusją o tym, co jest “swoje”, a co nie, inaczej mówiąc: która tożsamość ma wyprzeć pozostałe.

Z pryncypialnego punktu widzenia Piłsudski jest politykiem odpowiedzialnym za śmierć 215 żołnierzy i 164 cywilów, za to, że Polacy strzelali do Polaków, za Berezę Kartuską, za pseudo-mocarstwową politykę i tak dalej, długo by można. Niepodległość, lewicowe fundamenty i bitwa warszawska pozostają faktami, które również ważą na jego wizerunku, ale dla osoby o moich poglądach, przyjmującej pryncypialny punkt widzenia, istnieje zestaw zasad kluczowych, których naruszeniem Piłsudski się skompromitował. Dyskusja o tym, czy Piłsudski powinien “mieć” w środku miasta wielki plac, jest dyskusją o tym, która część jego życiorysu jest dla nas ważniejsza, inaczej mówiąc: które pryncypia realizowane przez Piłsudskiego są ważniejsze.

Różnica praktyczna między tożsamościową a pryncypialną polityką polega na tym, że o pryncypia można się spierać, a o tożsamość nie. Pryncypia są wyborem, tożsamość jest okolicznością. Kłótnia o pryncypia jest zaledwie kłótnią. Kłótnia o tożsamość jest wojną.

link do obrazka: facebook.com/razemswietokrzyskie/photos/a.727416107362739.1073741828.727408490696834/825469467557402/


republikacja z facebook.com/jzwesolowski/posts/637720316409308

Pisze: Jacek

Prowadzi studio działalności okołogrowej Inżynieria Wszechświetności i tam m.in. pisze więcej o grach. Autor podręcznika Level design dla początkujących.

Twórczość Jacka można wspierać na Patronite.

Author: Jacek

Prowadzi studio działalności okołogrowej Inżynieria Wszechświetności i tam m.in. pisze więcej o grach. Autor podręcznika Level design dla początkujących. Twórczość Jacka można wspierać na Patronite.