Z pamiętnika przedsiębiorcy: jak się zostaje lewicowcem

Kiedyś, dawno temu, w pewnej pracy, podczas przeglądu postępów zawodowych pracowników, poskarżyłem się dyrektorowi administracyjnemu, że z powodu złej atmosfery w zespole (ze szczególnym uwzględnieniem nadużyć kierownictwa, o których dyrektor administracyjny był informowany na bieżąco) doświadczam problemów ze zdrowiem. Objawiały się one między innymi w ten sposób, że często miałem przestoje, ponieważ sytuacja w pracy uruchamiała moje zaburzenia lękowe.

Dyrektor administracyjny powiedział mi wtedy, że on osobiście ma bardzo dobre zdanie o mojej pracy, ale skoro zgłaszam takie problemy, to on musi je uwzględnić, więc obniża mi ocenę półroczną, czyli obcina bonusa na koniec projektu (który miał być obliczany proporcjonalnie do ocen półrocznych).

Wymówienie złożyłem godzinę później.

Z tego, co później słyszałem, reszta zespołu dzień po premierze gry, nad którą tam pracowaliśmy, dowiedziała się, że żadnych bonusów i tak nie będzie, bo gra się nie zwróci. Myślę jednak, że to nie szkodzi, bo i tak nikt w te bonusy nie wierzył.

(ciekawostka: dyrektor administracyjny nie był Polakiem, tylko Norwegiem; ani on, ani wspomniane kierownictwo, już w tej firmie nie pracują)


republikacja z: facebook.com/jzwesolowski/posts/814309855417019

Pisze: Jacek

Prowadzi studio działalności okołogrowej Inżynieria Wszechświetności i tam m.in. pisze więcej o grach. Autor podręcznika Level design dla początkujących.

Twórczość Jacka można wspierać na Patronite.

Author: Jacek

Prowadzi studio działalności okołogrowej Inżynieria Wszechświetności i tam m.in. pisze więcej o grach. Autor podręcznika Level design dla początkujących. Twórczość Jacka można wspierać na Patronite.