(Nie)czytający Polacy

Denerwuje mnie, że ludzie tak chętnie pytają, co też takiego złego dzieje się z Polakami, że nie czytają książek, a znacznie trudniej trafić na kogoś, kto zapyta:
– czy Polaków stać na książki,
– czy Polacy mają czas i siły na czytanie książek,
– czy Polacy wiedzą, że to, czego szukają, znajdą w książkach,
– czy Polacy wiedzą, że w książkach znajdą coś, czego nie szukają, ale im się przyda,
– czy Polacy mają skąd się dowiedzieć, która konkretnie książka jest tą, która warto przeczytać w danym momencie i gdzie ją znaleźć,
– czy Polacy mają w ogóle szansę przeczytać daną książkę, ponieważ ta książka istnieje,
– czy Polacy z jakiegokolwiek powodu są zrażeni do książek.

Jak już mi przechodzi zdenerwowanie na to, to wtedy zaczynam się denerwować, że załamuje się ręce nad nieczytaniem książek w momencie, gdy uczestniczymy masowo w kulturze ewidentnie czytelniczej (zauważcie, jaką czynność wykonujecie dosłownie w tej chwili), tyle że tekst czytany nie znajduje się w książce.

Że nie wspomnę o audiobookach (tekst czytany na głos), podcastach (tekst recytowany lub improwizowany) i grach (zmienna ilość tekstu, czasami tyle co nic, a czasami tysiące stron).

Pisze: Jacek

Prowadzi studio działalności okołogrowej Inżynieria Wszechświetności i tam m.in. pisze więcej o grach. Autor podręcznika Level design dla początkujących.

Twórczość Jacka można wspierać na Patronite.

Author: Jacek

Prowadzi studio działalności okołogrowej Inżynieria Wszechświetności i tam m.in. pisze więcej o grach. Autor podręcznika Level design dla początkujących. Twórczość Jacka można wspierać na Patronite.