Pirackie flagi wiecznie żywe

Od czasów pierwszej wojny światowej brytyjskie okręty podwodne, wracając z udanego patrolu bojowego, wywieszają piracką flagę.

Zwyczaj wziął się z wypowiedzi admirała Arthura Wilsona, dowódcy Królewskiej Marynarki Wojennej, który w 1901 roku nazwał okręty podwodne “nieuczciwymi, niesportowymi i nie-brytyjskimi”, dodając że schwytane załogi należałoby wieszać jako piratów. We wrześniu 1914 brytyjski okręt podwodny E9, wracając do portu po storpedowaniu niemieckiego krążownika SMS Hela wywiesił przygotowaną na rozkaz dowódcy piracką flagę, i od tej pory robił to za każdym powrotem z udanego patrolu. Praktykę, wbrew dezaprobacie Admiralicji, zaadaptowało kilka innych okrętów.

W czasie drugiej wojny światowej pirackie flagi rozpowszechniły się, a ich użytkowanie zostało skodyfikowane: ustalono, kiedy wolno flagę wywiesić, oraz jak należy oznaczać udane akcje. Flag używano powszechnie, zwyczaj przeszedł także na inne marynarki alianckie.

ORP_Sokol2
ORP Sokół, 1944 rok

Wywieszanie pirackiej flagi jest nadal praktykowane w Królewskiej Marynarce. HMS Conqueror wywiesił ją, wchodząc do portu po zatopieniu argentyńskiego krążownika ARA General Belgrano w czasie wojny falklandzkiej w 1982 roku, okręty HMS Opossum i HMS Otus wywiesiły swe Jolly Rogery, wracając z wojny w Zatoce Perskiej; z braku oznaczeń na flagach wnioskuje się uczestnictwo okrętów w operacjach komandosów.

Zdjęcie główne: HMS Utmost, 1942 rok.

Witek

Pisze opowiadania SF: wrzutnia nocna. Notuje kwiatki z sesji erpegowych: co lepsze kawałki. Autor systemu RPG idee fixe.