Czym jest seks

Link do artykułu, do którego się odnoszę: Wychowałam się w poczuciu, że seks jest czymś złym, nieprzyjemnym, wstydliwym

Bardzo się z Katarzyną Mazur zgadzam.

Sama wychowałam się w poczuciu, że seks jest czymś dobrym, naturalnym, przyjemnym i radosnym. Znaczy nie sama, tylko ojcu jestem wdzięczna za to, że umiał (nadal umie) jako ojciec dzieciom o tym mówić ładnie, otwarcie, wprost, poważnie i niepoważnie, ale zawsze z odpowiednimi didaskaliami.

To znaczy, że jako młoda dziewczyna z mlekiem ojca wyssałam, że:

  • mogę z nim bezpiecznie rozmawiać o seksie, mieć najdziwniejsze pytania i otrzymać uczciwe i adekwatne do wieku odpowiedzi,
  • moje ciało jest tylko moje i ode mnie zależy, z kim i jak będę się nim dzielić,
  • on słyszał, że kobiety mają więcej frajdy z seksu niż mężczyźni, choć niekoniecznie od początku,
  • moje ciało będzie się zmieniać przez całe życie,
  • jestem zajebiście interesującą, atrakcyjną dziewczyną i każdy, z kim będę blisko, będzie się cieszyć jak dziecko,
  • ludzie są różni i lubią różne rzeczy w temacie seksu oraz ja też będę miała osobniczo i to normalne,
  • należy się dowiadywać rzeczy i sprawdzać swoją wiedzę na ten temat, bo świat idzie do przodu,
  • dobry seks to nie jest zabawa dla samolubów, których mam pogonić precz,
  • jak już mnie najdzie na seks, żeby dać znać wcześniej, to zastanowimy się dokładniej nad antykoncepcją, o której rozmaitościach rozmawialiśmy wcześniej,
  • młodzi ludzie płci wszelkiej mają Hormony, co należy uwzględniać w niektórych rozmyślaniach,
  • jeśli lubię chłopaków, to on o tym wie tyle, że najlepsze chłopaki to są takie, które mnie lubią, szanują, traktują równo, dbają o mnie i się nie boją,
  • jeśli zdarzy się coś poważnego, to on będzie wiedział, co zrobić,
  • …i parę innych rzeczy, ale łapiecie, w jaką stronę to idzie.

Matka przytomnie podpowiedziała, jak dbać o swoje bezpieczeństwo na imprezach, na które chadzałam często i działy się tam takie rzeczy, że do dziś się uśmiecham. Nawiasem mówiąc, moi rodzice też się w ten sposób uśmiechają, kiedy przypominają sobie swoje imprezy z młodości.

Dziadkowie o seksie nie mówili w ogóle.

Szkoła rozmawiała z nami o seksie chyba już w pierwszej klasie liceum, zajęcia poprowadziły osoby ogarnięte i pozytywne.

Zatem mam prośbę — jeśli jesteście rodzicami, miejcie przemyślane, co chcecie dzieciom przekazać. Mnie ojciec przekazał Wszystko, dzięki czemu nawet zupełnie niedobre doświadczenia nie były w stanie zmienić mojego stosunku do seksu, który jest “jedną z pięciu najfajniejszych rzeczy na świecie”. Czego Wam wszystkim życzę.

*

link dodatkowy: 3 Ways My Parents Unintentionally Taught Me That My Consent Didn’t Matter


republikacja z facebook.com/evilkya/posts/1082685335139719

Kaja

Pisze i rysuje na snafu, nagrywa podkast Nerdy Nocą oraz robi dziwne filmy na youtube. Można jej wrzucić pięć złotych na Patronite lub PayPalem. → facebook → twitter