Najbogatszy człowiek

Bill Gates? Bah. Warren Buffet? Też mi coś. Bezos, Zuckerberg? Oj proszę was.
Najbogatszym człowiekiem w historii był Mansa Musa, a dokładniej Musa Keita I, dziesiąty król (“mansa”) imperium Mali.

Gracze w Cywilizację pewno go kojarzą: Mali jest dostępne do wyboru od Civ IV, a Musa jest jego przywódcą. Imperium Mali znajdowało się w zachodniej Afryce, na terenach dzisiejszego Mali i Senegalu, a częściowo także Gwinei i Mauretanii. Bogactwo państwa opierało się na handlu – oraz wydobyciu soli, miedzi, a przede wszystkim złota: na początku czternastego wieku połowa złota w Starym Świecie pochodziła z kopalń Mali.

Musa, dziesiąty władca imperium, nie spoczywał na laurach: przekazy historyczne głoszą, że podczas swojego panowania (na przełomie XIII i XIV wieku) podbił dwadzieścia cztery miasta i dorobił się przydomku “Lew Mali”. Najbardziej znany jest jednak z czego innego – z konsekwencji swojej pobożności.

Musa, mianowicie, był wierzącym muzułmaninem: był głęboko przekonany, że islam jest przepustką do cywilizacji, sposobem na dołączenie do kulturalnego świata wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego. Za swojego panowania dołożył starań, by szerzyć islam na terenach swojego kraju. Jednym z filarów islamu jest hajj, pielgrzymka do Mekki, którą każdy muzułmanin winien odbyć przynajmniej raz w życiu (jeśli tylko finanse zezwalają). Finanse Musy zezwalały z pewnością, toteż w 1324 roku – wyruszył. Jako że był królem, wyruszył z rozmachem: jego pielgrzymka miała się składać z sześćdziesięciu tysięcy ludzi, w tym dwunastu tysięcy niewolników-tragarzy. Z Mali do Mekki jest kawał drogi, nawet wedle dzisiejszych standardów – w czternastym wieku musiała to być wyprawa trudna do pomyślenia. Przez całą drogę Musa nie tylko łożył na konieczne wydatki; oprócz tego hojnie rozdawał złoto ubogim (dobroczynność jest kolejnym filarem islamu) oraz wymieniał złoto na pamiątki i upominki. Wydawał złoto także na inne warte cele – mówi się, że podczas swej pielgrzymki fundował meczety: jeden w każdy piątek. Trudno wyobrazić sobie, jakie wrażenie ta pielgrzymka musiała wywrzeć na współczesnych. Wiadomo na pewno, że – zupełnie dosłownie – umieściła Mali na mapach.

Wiadomo też, że ilość złota, jakie Musa wydał po drodze, spowodowała znaczne zawirowania ekonomiczne: w Kairze, Mekce i Medynie złoto zdewaluowało się na następną dekadę, a ceny, jak nietrudno zgadnąć, poszły ostro w górę. Musa, wracając z Mekki, zaciągnął masę pożyczek – nie jest jasne, czy w celu naprawy rozchwianej ekonomii, czy po prostu wydał zbyt dużo. Był to z pewnością jedyny przypadek, kiedy jeden człowiek bezpośrednio kontrolował cenę złota w basenie Morza Śródziemnego.

Musa wrócił z pielgrzymki cało, przywożąc do imperium Mali architektów, naukowców i poetów. Wracając, włączył – pokojowo – do swego imperium Timbuktu; od tego czasu zaczyna się złoty okres w dziejach miasta, które wkrótce stało się szeroko znanym centrum nauki, handlu i kultury.

Ile wart był – finansowo – Musa Keita I, Lew Mali, Emir Malle, Pan na Kopalniach Wangary, Zdobywca Ghanaty, dziesiąty władca Mali? Szacunkowo, z grubsza, po przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze, około czterystu miliardów dolarów – czyli tyle co pierwsza szóstka rankingu Forbesa łącznie.

Więcej: imperium Mali, Mansa Musa.

Pisze: Witek

Pisze opowiadania SF: wrzutnia nocna. Notuje kwiatki z sesji erpegowych: co lepsze kawałki. Autor systemu RPG idee fixe.

Author: Witek

Pisze opowiadania SF: wrzutnia nocna. Notuje kwiatki z sesji erpegowych: co lepsze kawałki. Autor systemu RPG idee fixe.