Słowo “internauci”

Jest 2016 i media nadal używają słowa “internauci” w taki sposób, jakby to było niewielka, słabo zbadana grupka istot z odległej wyspy. Internauci przyglądają się nam dyskretnie; czasem się o tym dowiadujemy i wyrażamy rozbawione zaskoczenie.

(Inna sprawa, że jest 2016 i media robią zupełnie serio rzeczy znacznie gorsze, ale dziś patrzę na to oraz nie chce mi się pisać długo).


republikacja z facebook.com/evilkya/posts/1327827063958877 (tamże mnóstwo komentarzy)

A w dzielnicy rządowej zimno

Znajomy zdał relację ze spaceru po dzielnicy rządowej i zwrócił uwagę na ważną rzecz:

  • wszystko obstawione policją jak na rewolucję
  • oni tam stoją praktycznie na okrągło
  • nie mają nic na ząb, chyba że sami sobie załatwią (to się zgadza z moim doświadczeniem: jak na 11 listopada stał patrol przed Domem Ukraińskim, który widzę z okna, to raz znikli na moment, bo musieli wyskoczyć do spożywczaka po bułki)
  • jest zimno
  • oni dostają za to wystawanie na mrozie na głodniaka jakieś śmieszne pieniądze.

Kochani, myślę, że już czas na akcję “cała Polska dokarmia policjantów”. Wierzę, że umiecie tak dobrać retorykę, żeby z tego wyszła prześmiewcza akcja antyrządowa, ale żeby nie stawiała samych policjantów w krępującej sytuacji. Święta idą, więc myślę, że powołałbym się na ducha Świąt.


republikacja z facebook.com/jzwesolowski/posts/748342535347085

Z pamiętnika przedsiębiorcy: crowdfunding w praktyce

Dwa tygodnie temu wspominałem, że przymierzamy się z zespołem do wydania nowego podręcznika projektowania gier. Sondowaliśmy zainteresowanie metodą najprostszą z możliwych, tzn. zbieraniem lajków. Szacuję na jej podstawie, że gdybyśmy nową kampanię zaczęli dzisiaj, w ciągu pierwszych trzech dni wzięłoby w niej udział 100-150 osób, a więc znacznie więcej niż poprzednim razem (64). To ważna metryka, ponieważ wiadomo z doświadczenia (nie tylko naszego), że przebieg pierwszych trzech dni kampanii pozwala oszacować jej ostateczny wynik.

czytaj dalej

Kaja: przegląd produkcji z 2016

Nadszedł czas na przegląd października, ale było tyle roboty, że od razu podsumowałam rok. Oczywiście w listopadzie i grudniu wypuszczę kolejne produkcje, ale niech to będzie pora relaksu.

Osobom, które już mnie wspierają, dziękuję ogromnie. Wiem, że robię rzeczy różne, więc nie jestem ani tylko tą od nerdowego podkastu, ani tą blogerką, ani, hehe, polską kobietą-amigą (srsly) itd. — a na konkretny cel zwykle łatwiej wrzucić pieniądz. Jednak mimo to obdarzacie mnie zaufaniem i monetą. Mogę z ręką na sercu obiecać, że nadal będzie dziwnie, różnorodnie, trochę pożytecznie, trochę śmiesznie, trochę strasznie… 🙂

czytaj dalej