Z pamiętnika przedsiębiorcy: crowdfunding w praktyce

Dwa tygodnie temu wspominałem, że przymierzamy się z zespołem do wydania nowego podręcznika projektowania gier. Sondowaliśmy zainteresowanie metodą najprostszą z możliwych, tzn. zbieraniem lajków. Szacuję na jej podstawie, że gdybyśmy nową kampanię zaczęli dzisiaj, w ciągu pierwszych trzech dni wzięłoby w niej udział 100-150 osób, a więc znacznie więcej niż poprzednim razem (64). To ważna metryka, ponieważ wiadomo z doświadczenia (nie tylko naszego), że przebieg pierwszych trzech dni kampanii pozwala oszacować jej ostateczny wynik.

czytaj dalej

Kaja: przegląd produkcji z 2016

Nadszedł czas na przegląd października, ale było tyle roboty, że od razu podsumowałam rok. Oczywiście w listopadzie i grudniu wypuszczę kolejne produkcje, ale niech to będzie pora relaksu.

Osobom, które już mnie wspierają, dziękuję ogromnie. Wiem, że robię rzeczy różne, więc nie jestem ani tylko tą od nerdowego podkastu, ani tą blogerką, ani, hehe, polską kobietą-amigą (srsly) itd. — a na konkretny cel zwykle łatwiej wrzucić pieniądz. Jednak mimo to obdarzacie mnie zaufaniem i monetą. Mogę z ręką na sercu obiecać, że nadal będzie dziwnie, różnorodnie, trochę pożytecznie, trochę śmiesznie, trochę strasznie… 🙂

czytaj dalej

Wspólnota nie istnieje sama z siebie

Myśl na wieczór: wspólnota to nie jest coś, co istnieje samo z siebie. Wspólnoty się nie dostaje i nie dziedziczy, tylko się ją wybiera. Wspólnotowość narzucona nie jest wspólnotą, tylko podporządkowaniem.

Brak wiary we wspólnotę jest samospełniającą się przepowiednią. Jeśli nie będziemy chcieć wspólnoty, to jej nie będziemy mieć.

czytaj dalej