Raport 1 z demonstracji 17 grudnia 2016

Pod Sejmem chyba jeszcze stoją, ale ja o drugiej musiałem lecieć w innych sprawach. Zdążyłem tylko być na demonstracji organizowanej przez lewicę pod pałacem prezydenckim oraz przejść się z tłumem pod Sejm. Intrygujący zbieg okoliczności: tym razem moje oszacowanie pokrywa się z policyjnym (5 tys. uczestników).

czytaj dalej

Nie pozwólmy przemocy się rozgościć

Wstydliwe wyznanie: na wczorajszą demonstrację wpakowałem do plecaka koc, po to żeby plecak był miękki i żeby można było się nim zasłonić. No ale z kolei policjanci na tę demonstrację zabrali pełne pancerze, kaski, tarcze, przenośne rozpylacze (nie wiem co to jest, wygląda jak gaśnica) oraz tak ze trzystu kumpli, więc to były takie tylko heheszki.

czytaj dalej

Raport z demonstracji 11 listopada 2016

Jesteśmy obecnie świadkami przetasowania pojęć.

Demonstracja, w której uczestniczę, jest w niektórych mediach anonsowana jako “marsz lewicy”. Ale w rzeczywistości to jest marsz antyfaszystów, który oni urządzają od lat. Podobno tegoroczny jest największy w historii. Na pewno jest porównywalny z zeszłorocznym, na który też poszedłem, a dodam, że pogoda była wtedy znacznie lepsza.

czytaj dalej

Raport z demonstracji 5 października 2016

Ja naprawdę nie mam zdrowia do tego wszystkiego. Zdrowia i pieniędzy. Ja mam projekt na głowie. Jestem w nim jedynym programistą. Jak nie koduję, bo jestem na mieście, to znaczy, że albo łapię opóźnienie, albo położę się dziś spać o trzeciej nad ranem, żeby nadrobić. Żadna z tych opcji nie jest dobra. Koniec końców to po prostu kosztuje.

czytaj dalej