Z pamiętnika przedsiębiorcy: choroby przewlekłe

A więc dzisiaj spędziłem już sześć godzin na kiwaniu się na stołku przed monitorem i różnych formach odwlekania, ponieważ w skrzynce odbiorczej na przeczytanie czeka pięć maili. Ich autorzy są tutaj niewinni – wszyscy są osobami uprzejmymi, życzliwymi i konstruktywnymi. Mam szczęście pracować z ludźmi, którzy szanują mój czas i zdrowie. W tym sensie praca “na swoim” zdecydowanie mi służy w porównaniu z pracą “na etacie”.

Nie służy mi to, że mam zaburzenia lękowe i taki mail w skrzynce odbiorczej stanowi poważny problem, bez względu na to, co jest w nim napisane.

czytaj dalej

Inwestycje w wyrozumiałość

Przezwyciężanie zaburzeń lękowych polega z grubsza na tym, że znajdujemy pewną sytuację, którą umiemy kontrolować, a potem stopniowo tę już posiadaną kontrolę rozszerzamy na sytuacje podobne. Raczej nie skaczemy “na główkę”, to znaczy nie pakujemy się od razu w sprawy najtrudniejsze, ponieważ w przypadku zaburzeń sam lęk jest źródłem lęku, a przez to bardzo łatwo wymyka się spod kontroli.

czytaj dalej

Rola muzyki w przekazie

Mój mały konik: propagowanie świadomości roli muzyki w przekazie wizualnym. Dobrym przykładem – telewizje informacyjne, które obiecują nam wiadomości na okrągło, ale nie mogą tej obietnicy spełnić dosłownie. Chociażby taki drobiazg: wydanie wiadomości zaczyna się o pełnej godzinie, ale poprzedni punkt programu (dajmy na to, wywiad z kimś tam) skończył się trzy i pół minuty przed pełną godziną. I co teraz? Zapchajdziura, na przykład lista programów emitowanych w ciągu najbliższych kilku godzin, prognoza pogody, albo quiz.

czytaj dalej

Jacek: przegląd artykułów z 2016 roku

Z okazji Świąt i zbliżającego się Sylwestra przygotowałem krótką listę artykułów, które napisałem w tym roku, a które wydały Wam się szczególnie ważne. Ważność mierzyłem skalą Waszych reakcji, to znaczy głównie udostępnień i polubień. To nie są teksty, z których jestem najbardziej zadowolony (jako autor zwracam uwagę na inne rzeczy niż Wy), tylko te, które się najbardziej przydały.

czytaj dalej

Słowo “internauci”

Jest 2016 i media nadal używają słowa “internauci” w taki sposób, jakby to było niewielka, słabo zbadana grupka istot z odległej wyspy. Internauci przyglądają się nam dyskretnie; czasem się o tym dowiadujemy i wyrażamy rozbawione zaskoczenie.

(Inna sprawa, że jest 2016 i media robią zupełnie serio rzeczy znacznie gorsze, ale dziś patrzę na to oraz nie chce mi się pisać długo).


republikacja z facebook.com/evilkya/posts/1327827063958877 (tamże mnóstwo komentarzy)

A w dzielnicy rządowej zimno

Znajomy zdał relację ze spaceru po dzielnicy rządowej i zwrócił uwagę na ważną rzecz:

  • wszystko obstawione policją jak na rewolucję
  • oni tam stoją praktycznie na okrągło
  • nie mają nic na ząb, chyba że sami sobie załatwią (to się zgadza z moim doświadczeniem: jak na 11 listopada stał patrol przed Domem Ukraińskim, który widzę z okna, to raz znikli na moment, bo musieli wyskoczyć do spożywczaka po bułki)
  • jest zimno
  • oni dostają za to wystawanie na mrozie na głodniaka jakieś śmieszne pieniądze.

Kochani, myślę, że już czas na akcję “cała Polska dokarmia policjantów”. Wierzę, że umiecie tak dobrać retorykę, żeby z tego wyszła prześmiewcza akcja antyrządowa, ale żeby nie stawiała samych policjantów w krępującej sytuacji. Święta idą, więc myślę, że powołałbym się na ducha Świąt.


republikacja z facebook.com/jzwesolowski/posts/748342535347085