O granicach tolerancji

Czasem rozmyślam o tym, dlaczego koncepcje i światopoglądy, które uważam za skrajne, przykre lub niebezpieczne, mają takie proste, łatwe do łyknięcia argumenty na swoją korzyść — wystarczy chwila nieuwagi i jakieś drobne uprzedzenie, na którym można wyhodować potwora.

czytaj dalej

Klasy postaci

Mało rzeczy tak mnie frustruje w polskiej prasie, jak nieustające polowanie na Przywódcę opozycji. Denerwuje mnie już sama struktura tego ćwiczenia, czyli licytacja o to, kto jest ważniejszy, silniejszy, szlachetniejszy – kto jest naj. Nie dość, że to gra o sumie zerowej, bo Przywódca opozycji z definicji jest jeden, więc się odstawia do kąta cały tłum wartościowych ludzi, żeby nie zasłaniali widoku, to jeszcze takie stawianie sprawy przyciąga jednostki aspołeczne, którym bardziej zależy na zwycięskim konkurowaniu w gronie opozycji niż na tym, żeby opozycja do czegoś doszła. Podchodząc do polityki w ten sposób, nie powinniśmy się dziwić, że na bazarku wciąż przewijają się takie antytalenty jak Schetyna, Petru, czy Kijowski. Sami ich wykreowaliśmy!
czytaj dalej

Dwa do jednego

Prezydent zawetował dwie ustawy i podpisał trzecią. To jest bardzo ciekawa taktycznie sytuacja dla wszystkich organizujących protesty. Wczoraj skonsumowaliśmy zwycięstwo wizerunkowe, którym jest udokumentowany fakt, że władza nam ustąpiła (powtórzę myśl z wczoraj: nie wierzę w spisek, w którym np. wyborcy PiS byliby wciągnięci w mistyfikację, a my jakimś cudem nie). Teraz możemy zabrać się za nasze zwycięstwa organizacyjne i społeczne.

czytaj dalej

Demonstracja 22 lipca

Dotarłem dzisiaj do punktu, w którym ciało się zbuntowało i około 10 minut po rozpoczęciu demonstracji powiedziało, że teraz idzie spać. Uciekłem więc ze zgromadzenia przed Sądem Najwyższym i poczłapałem do domu, zresztą bez większego żalu, bo z jednej strony tłum był spory, a z drugiej – KOD-owy zapiewajło działał mi na nerwy.
czytaj dalej

Demonstracja 20 lipca, 21:00

Widzę dwie możliwości w tej chwili. Możliwość pierwsza: w niedzielę Kościół ogłasza odpowiednio imponująco sygnowane pismo, w którym stwierdza, że tak się nie da żyć i że prace nad reformą sądownictwa trzeba zrestartować. Prezydent na to ogłasza, że on te ustawy popiera, ale bardzo szanuje biskupów, bo to dla niego wielki autorytet, dlatego nie podpisze. Prezydent wychodzi na męża stanu, Kościół wychodzi na mediatora, a wszystko za niewielką cenę okrucha ego Kaczyńskiego (ach, ależ to jest dla Kaczyńskiego cały majątek, prawda?).

Możliwość druga: Duda podpisuje jedną lub więcej z tych ustaw, a wtedy wszyscy gramy w rosyjską ruletkę. Wszyscy.

czytaj dalej

Front Atmosferyczny, 20 lipca 2017, 12:53

W mojej głowie kłębią się frazy odezw i manifestów. Nie czuję się do nich upoważniony, bo jestem tylko kolesiem z internetu, który w dzieciństwie jadł mielone z ziemniakami, a jako dorosły stara się nie martwić tym wszystkim, co się dzieje wokół.

Jest kilka powodów, dlaczego w tej chwili mi się to nie udaje.

czytaj dalej

We should do away…

We should do away with the absolutely specious notion that everybody has to earn a living. It is a fact today that one in ten thousand of us can make a technological breakthrough capable of supporting all the rest.

The youth of today are absolutely right in recognizing this nonsense of earning a living. We keep inventing jobs because of this false idea that everybody has to be employed at some kind of drudgery because, according to Malthusian Darwinian theory he must justify his right to exist. So we have inspectors of inspectors and people making instruments for inspectors to inspect inspectors.

The true business of people should be to go back to school and think about whatever it was they were thinking about before somebody came along and told them they had to earn a living.

R. Buckminster Fuller

Demonstracja 18 lipca 2017

Jesteśmy w takim momencie, że relacja z wydarzenia staje się nieważna, zanim skończę ją pisać, bo za dużo się dzieje.

Na Krakowskim Przedmieściu zastałem około dwustu osób, ale to było 30 minut przed rozpoczęciem wydarzenia. Ludzi szybko przybywało. Organizatorzy przezornie przygotowali zapas świec i zapałek do rozdania, a prywatna inicjatywa miała też świece na sprzedaż.

czytaj dalej